Czy praca detektywa wygląda tak, jak w telewizji? Kto może zostać detektywem i jakie cechy są w tej pracy najważniejsze? Z jakimi sprawami najczęściej zgłaszają się klienci? O tajniki pracy detektywa zapytaliśmy w radiowej Jedynce Małgorzatę Marczulewską – właścicielkę agencji detektywistycznej, znaną także z programu „The Traitors. Zdrajcy 2”.

– Jeżeli chodzi o paradokumenty na temat pracy detektywów, to na przestrzeni jednego odcinka licencjonowany detektyw z dziesięć razy straciłby licencję – mówi Małgorzata Marczulewska w „Czterech porach roku”. – My przede wszystkim nie możemy opierać się na sprzęcie podsłuchowym i GPS. Nasza praca to głównie praca poprzez prowadzenie obserwacji i monitorowanie zachowań osoby obserwowanej za pomocą aparatu i kamery – wyjaśnia rozmówczyni Sławy Bieńczyckiej.

Ponad 40 proc. to sprawy dotyczące zdrad

– Mimo, że wszystkie sprzęty nasłuchowe, podsłuchowe i GPS są w Polsce nielegalne, jeżeli chodzi o detektywów, to dowody jest często bardzo prosto zdobyć w sposób legalny, czyli taki, który potem będzie można wykorzystać również w sądzie – podkreśla detektywka. 

Jak wyjaśnia, w przypadku zdrady potrzeba zwykle około 30 godzin, żeby zdradę rozpoznać i udokumentować. – Jeżeli dobrze przeprowadzi się wywiad na temat osoby obserwowanej i dobrze dobierze godziny obserwacji, to 30 godzin wystarczy, żeby tę osobę wyśledzić, wytropić kochanka czy kochankę, udokumentować zdradę i spisać pełny materiał, który jest potem wystarczający w sądzie – mówi Małgorzata Marczulewska i dodaje, że ponad 40 proc. spraw, którymi zajmuje się jej agencja to sprawy dotyczące zdrad.

 

CAŁY MATERIAŁ:

https://jedynka.polskieradio.pl/artykul/3694170,Detektyw-nie-u%C5%BCywa-pods%C5%82uch%C3%B3w-Tajniki-zawodu-zdradza-Ma%C5%82gorzata-Marczulewska