Jaka jest skuteczność windykacji online i telefonicznej? Rosnąca. Jak mówią specjaliści w czasach pandemii koronawirusa, często telefon, mail czy wiadomość na portalu społecznościowym to jedyna możliwość nawiązania kontaktu. Ostatnie miesiące przynoszą poluzowanie pewnych restrykcji i windykatorzy spotykają się z dłużnikami bezpośrednio i przypominają im o zobowiązaniach. Nie da się jednak ukryć, że póki trwa stan pandemii większa ilość windykacji odbywa się w sposób np. telefoniczny. – Często słyszę: droga Pani, ja dzwoniłem do mojego dłużnika dziesięć razy i nie zapłacił. Jak więc Pani chce to zrobić? A ja odpowiadam: proszę nam zaufać. Siła perswazji nie zawsze musi się wiązać z pukaniem do drzwi dłużnika. Czasem wystarczy telefon, wiadomość zostawiona na automatycznej sekretarce czy bardzo konkretny mail. Firma AVERTO podtrzymała wysoką efektywność pracy mimo pandemii – mówi Prezes Małgorzata Marczulewska.

Telefon, mail, list. Windykacja w czasach pandemii koronawirusa to wyzwanie wymagające sposobów

Z windykacją stacjonarną jest trochę jak z pracą zdalną – na początku nie wszyscy są przekonani do jej skuteczności, ale potem okazuje się, że takie działanie ma sens i przy odpowiednich umiejętnościach organizacyjnych potrafi ona doskonale działać. Firma AVERTO w marcu i kwietniu niemal 100% postępowań windykacyjnych prowadziła w formie telefonicznej i internetowej. Efekty były bardzo dobre. Jak mówi Prezes Małgorzata Marczulewska nadal konieczne są sytuacje obecności osobistej u niektórych dłużników. Nie sposób jednak nie docenić windykacji stacjonarnej, w sytuacji gdy ze względu na pandemię nie do każdych drzwi można było zapukać.

– W czasie pandemii prowadzimy działania windykacyjne oraz detektywistyczne spraw gospodarczych i nie odnotowaliśmy spadków w ilości pozytywnie rozstrzygniętych spraw. Oczywiście zdarzały się sytuacje, że musieliśmy zawiesić windykację terenową, każdy ma swój próg strachu przed pandemią i niektórzy unikali kontaktu z ludźmi. Windykacja telefoniczna, listowa czy internetowa odbywała się bez zmian. Niezmiennie rejestrowane były również powództwa i wysyłane pisma sądowe – mówi Prezes Małgorzata Marczulewska.

„Nie ma nic głupszego ze strony dłużnika niż unikanie kontaktu z windykatorem lub komornikiem”

Sceptycy mówią, że telefonu można nie odebrać, listu nie przyjąć, a wiadomość e-mail skasować. Prezes Małgorzata Marczulewska przyznaje, że takie sytuacje mogą mieć miejsce, ale przecież równie dobrze ktoś może udawać, że nie ma go w domu i nie przyjąć windykatora, który puka do drzwi. Jeżeli dłużnik unika kontaktu to sam tworzy swoje problemy: – Nie ma nic głupszego ze strony dłużnika niż wynikanie kontaktu z windykatorem lub komornikiem. Problemy finansowe może mieć każdy człowiek. Dłuższe, krótsze, poważniejsze, mniej poważne. Najgorzej jest jednak unikać kontaktu, bo wtedy nie ma szans na osiągnięcie porozumienia. Jesteśmy elastyczni i jesteśmy otwarci. Co nam po tym, że wniesiemy sprawę do sądu i np. zajmiemy majątek dłużnika wart połowę wartości długu? Lepiej by np. maszyny w jego zakładzie pracy czy narzędzia pozostały na miejscu, a on mógł pracować żeby regulować dług ratami. Porozumienia są zawsze możliwe, ale potrzeba tu więcej dobrej woli ze strony dłużników. Przede wszystkim chęci i odwaga stanięcia twarzą w twarz ze swoimi problemami. Dlatego też windykacja online sprawdza się i czasem jest tak, że ktoś przez telefon bardziej się otwiera i szczerzej mówi o swoich problemach. My oczywiście pozostajemy czujni, bo wiemy także, że niektórzy kłamią o swojej trudnej sytuacji – dodaje Prezes Małgorzata Marczulewska.

– Mądrość windykatora to wsparcie dłużnika w wyjściu z długów, a nie dobijanie go. Zabranie majątku dłużnikowi zwykle nie prowadzi do niczego dobrego i nie jest tak jak pokazują media, że windykacja to tylko zabieranie majątku. Zwykle jest to ostateczność, gdy okazuje się, że dialog jest niemożliwy – dodaje Prezes Grupy AVERTO Małgorzata Marczulewska. Jak łatwiej jest nawiązać relację z dłużnikiem? – Pierwszy kontakt to zwykle kontakt telefoniczny. Jeżeli nie przynosi to efektu to zaczyna się etap windykacji bezpośredniej. Jest to przy okazji okoliczność sprawdzenia relacji sytuacji dłużnika. Jeżeli ktoś ma ogromne zadłużenie, ale jednocześnie mieszka w pięknym domu, pod którym stoi luksusowy samochód i np. nowe maszyny rolnicze to znaczy, że mamy do czynienia z człowiekiem nieuczciwym. Jeżeli jednak widać, że dłużnik jest w tarapatach, może jest jakaś choroba w rodzinie, to my podejmujemy rozmowę, by jakoś temu człowiekowi pomóc – dodaje Prezes Małgorzata Marczulewska.