Praca detektywa najczęściej jest kojarzona ze śledztwami dotyczącymi romansów, zdrad i szantaży, a jak podkreśla detektywka Grupy Averto Małgorzata Marczulewska, codzienność detektywa opiera się na zaskoczeniach, gdyż nigdy nie wiadomo, z czym zgłosi się do biura kolejny klient. Jednymi z nietypowych spraw są te związane z sektami, gdy o pomoc do detektywa zwracają się sami zaangażowani lub ich bliscy.

– Zgłaszają się do nas członkowie rodziny osoby, która należy do sekty i nie wiedzą co mają zrobić, jak pomóc i wydostać taką osobę z organizacji. Ludzie nie myślą o sektach, gdyż mają wyobrażenia na ich temat na podstawie seriali, a współcześnie wygląda to całkiem inaczej, gdyż są to po prostu grupy ludzi, którzy nastawieni są na ściśle określony cel, czyli w przypadku założycieli są to pieniądze. Członkowie natomiast są osobami zagubionymi, które czegoś poszukują, są zdesperowane i upatrują w takiej organizacji jakiegoś rozwiązania czy pomocy – mówi detektywka Małgorzata Marczulewska

Stereotypy dotyczące sekt są bardzo różne, ale najczęściej kojarzą się z dużymi ugrupowaniami, często o podłożu religijnym, które są odseparowane od reszty społeczeństwa i żyją według ustalonych przez założyciela, lidera zasad. A jak jest w rzeczywistości?

– W takich grupach najważniejsze jest podporządkowanie. Chodzi wręcz o zawładniecie umysłami członków i to przeważnie w jednym celu, aby zdobyć ich majątek. Mamy takie sytuacje, gdy nie chodzi tylko o przekazywanie pieniędzy z konta, ale nawet sprzedawanie nieruchomości, ruchomości i wszystkiego co posiadają i przekazywanie sekcie, gdyż w danym momencie wydaje się to dla nich właściwe, gdyż tam odnajdują spokój, a przynajmniej takie mają złudzenie – mówi detektywka Małgorzata Marczulewska

Mówiąc o sektach bardzo często myślimy o uzależnieniu finansowym, gdyż członkowie oddają na jej rzecz cały majątek życia, a co z innymi rodzajami uzależnień? Czy możemy tutaj mówić o emocjonalnym lub seksualnym podłożu przynależności do takiej organizacji?

– Przede wszystkim jest to uzależnienie psychiczne danego członka. Taka osoba przestaje logicznie myśleć i nie jest sama w stanie podjąć decyzji o odejściu. Jeśli chodzi o założycieli to właśnie celem są pieniądze lub zdarzają się sytuacje, że dla takiego lidera jest to miejsce, gdzie korzystają z usług natury seksualnej – mówi Małgorzata Marczulewska

Wstąpienie do sekty oznacza bardzo często dla ich członków zerwanie z całym dotychczasowym życiem, a nawet wyparcie się, przyjęcie nowego imienia i rozpoczęcia życia w całkiem inny sposób, który jest podporządkowany czyjejś woli. Jak wygląda opuszczanie, a raczej „wyciąganie” takiego człowieka z tak dominującej organizacji jakim jest sekta?

–  Jest to długofalowy proces. To, że osoba opuszcza sektę fizycznie to tylko 10% sukcesu . Reszta, czyli 90% to działania z delikatną natura emocjonalną takiej ofiary. A więc detektyw ma tutaj tylko część zadania, które rozpoczyna całą żmudną drogę powrotu do społeczeństwa i stabilności psychicznej takiej osoby – mówi detektywka Małgorzata Marczulewska.

ZOBACZ FILM: