Obecnie jedną z możliwości inwestycyjnych jest zakup mieszkania i przeznaczenie go na wynajem. Właściciel wówczas może czerpać zyski z nieruchomości, a gdy posiada hipotekę – ta sama się spłaca. Niestety w Polsce sytuacja nie zawsze jest tak kolorowa, gdyż dzicy lokatorzy stanowią ogromny problem, a prawo nie działa na korzyść właściciela, chroniąc osobę bezprawnie zamieszkującą jego dom.

– Niestety prawo chroni tych, którzy nie płacą i zajmują bez tytułu prawnego nieruchomość, a nie jej właściciela. Przepisy odpowiadają realiom sprzed 30 lat, a nie obecnym potrzebom. W przepisach mamy ochronę posiadania i chociaż eksmisja jest możliwa to cały proces trwa zazwyczaj dwa albo trzy lata, co sprawia, że właściciel nie dość, że nie zarabia to jeszcze jest stratny, gdy przykładowo nieruchomość posiada hipotekę. Sprawę przyspieszyć może wcześniejsze zabezpieczenie się prawem trzech siódemek, gdyż proces od razu startuje od komornika – mówi mec. Tymoteusz Paprocki, adwokat.

Właściciele mieszkań bardzo często, będąc już po latach walki i sytuacji bez wyjścia zgłaszają się do różnych podmiotów, szukając pomocy. Jedną z takich opcji jest firma windykacyjna, która bardzo często posiada narzędzia realnie mogące rozwiązać problem dzikiego lokatora.

– Przeprowadziłam ponad sto wyprowadzek związanych z brakiem płacenia czynszu i niestety, większość tych ludzi to nie były osoby z problemami finansowymi, a wręcz przeciwnie. To osoby wyrafinowane, które świadomie wybierają życie na czyiś koszt. Podczas wyprowadzki opieramy się głównie na negocjacjach i sile perswazji, nie przekraczając w żaden sposób przepisów prawa. W naszym kraju prawo nie chroni uczciwych właścicieli mieszkań tylko dzikich lokatorów i to niejednokrotnie prowadzi do ludzkich tragedii – mówi Małgorzata Marczulewska, grupa Averto Sp. z o.o.

Firmy, której codziennością jest walka z dzikimi lokatorami znają dokładnie przepisy prawa i doskonale wiedzą jak są one niekorzystne dla właścicieli mieszkań, chcących wynajmować swoje nieruchomości. Grupa Averto poszła o krok dalej i podjęła walkę o zmianę prawa dotyczącego rynku najmu mieszkaniowego.

– Aktualnie pierwszy raz w Polsce pojawia się realna szansa na zmianę przepisów prawa. Wraz ze współpracującą kancelarią walczymy o te zmiany i przyspieszenie całego procesu eksmisji. Klienci niejednokrotnie zwracają się do nas z patową sytuacją trwającą ponad cztery lata, gdy sprawa utknęła na samym początku przy doręczaniu korespondencji. A jest to niezbędne, aby lokator ją otrzymał, żeby rozpocząć eksmisję. Zmiana tego przepisu jest naszym pierwszym postulatem. Drugą kwestią jest to, aby po uzyskaniu tytułu eksmisji nie leżało po stronie właściciela mieszkania zapewnianie lokum dzikiemu lokatorowi. Trzecia to odpowiedzialność karna właściciela za czynności typu upominanie się o swoją płatność, odcięcie prądu. To wszystko są proste postulaty, ale konieczne i dążymy do tego, aby polskie prawo zaczęło w końcu chronić uczciwych obywateli – mówi Małgorzata Marczulewska.

Lokatorzy bezprawnie zamieszkujący mieszkanie bardzo często nie tylko nie płacą za nieruchomość, ale także ją dewastują, co pozostawia właściciela po eksmisji z kolejnymi problemami. Jakie osoby najczęściej zgłaszają się o pomoc do specjalistycznych firm?

– Na przestrzeni ostatnich sześciu lat zrobiliśmy ponad sto wyprowadzek. Często są to ludzie zdesperowani, którzy nie wiedzą już co zrobić i którzy wyczerpali oficjalne, dostępne opcje. Nie mamy w tej chwili realnych możliwości zabezpieczenia się, bo nawet oświadczenia notarialne nie dają nam gwarancji. Potrzebujemy drastycznych zmian i to widać, gdyż ludzie tłumnie podpisują petycję dotyczącą zmian przepisów ustawy i w akcję włączają się także znane osoby i politycy – mówi Małgorzata Marczulewska.

 

https://regiony.tvp.pl/87324431/gosc-regionow-malgorzata-marczulewska-teresa-wierzbicka-mec-tymoteusz-paprocki-pulapki-w-wynajmie-mieszkan