„My będziemy tu mieszkać, a Pan będzie za nas płacił” – takie słowa miał usłyszeć Adam Zaborski od osób, które bezprawnie zajęły jego mieszkanie. Historia stała się jednym z głośniejszych przykładów problemu tzw. dzikich lokatorów i trudności, z jakimi mierzą się właściciele nieruchomości w Polsce.
Mieszkanie było zajmowane bezprawnie przez trzy lata. W pewnym momencie właściciel zdecydował się wejść do własnego lokalu i zamieszkać razem z nielegalnymi lokatorami. Spędził z nimi 32 dni. Mimo że chodziło o jego własną nieruchomość, został skazany zaocznie na 6 tysięcy złotych grzywny.
– Wbrew pozorom bezprawne okupowanie nieruchomości wraz z całym postępowaniem eksmisyjnym bardzo często trwa dłużej niż 2-3 lata. Niestety przepisy są bardzo niekorzystne i krzywdzące dla właścicieli nieruchomości, a my chcemy to zmienić. Chcemy, aby polskie prawo chroniło uczciwych ludzi. Jako detektywi nie możemy legalnie wejść i wyjść do zajmowanego mieszkania, ale wykorzystujemy inne narzędzia. Obserwujemy, szukamy słabych punktów i potem staramy się je wykorzystać w negocjacjach, aby dzicy lokatorzy dobrowolnie opuścili lokum – mówi detektyw Małgorzata Marczulewska, grupa Averto
Małgorzata Marczulewska we współpracy z Kancelarią Wódkiewicz, Sosnowski, Jarosiewicz przygotowała projekt ustawy, mający zmienić przepisy prawne odnośnie rynku najmu. Postulaty opierają się głównie na ograniczeniu praw dzikich lokatorów i zwiększeniu ochrony właścicieli nieruchomości.
– Mamy kilka postulatów w projekcie jak chociażby skrócenie czasu eksmisji, oddzielenia rynku nieruchomości prywatnego od komunalnego, kwestie odpowiedzialności karnej czy konieczności dostarczenia korespondencji, aby eksmisja była prawomocna. Nie chce wydźwięku, że chcemy wyrzucać ludzi na ulicę bo tak nie jest. To nie jest cel tego projektu ustawy. Chcemy ograniczenia konieczności przyznania lokalu socjalnego, który teraz należy się prawie wszystkim. Zgadzam się z tym, że samotna matka czy osoba niepełnosprawna na to zasługuje, ale gdy mamy 40 latka, zdrowego i pracującego na czarno to taka osoba nie powinna mieć przyznanego lokalu socjalnego. To wszystko powinno być udowodnione w trakcie postępowania sądowego – mówi Marczulewska
Projekt ustawy o zmianie przepisów został złożony w sejmie z pomocą Konfederacji, którzy oficjalnie go poparli i namawiają do tego także posłów innych partii. Jak podkreśla Małgorzata Marczulewska, to sprawa całkiem apolityczna, ale niezwykle ważna, gdyż obecnie na rynku około 1,8 mln mieszkań stoi pustych, bo właściciele boją się wynajmować.
– Złożyliśmy ten projekt ustawy, aby zmienić równowagę sił na rynku wynajmu. Uważam, że ma ona dużą szansę sukcesu, przynajmniej w części jej uchwalenia. Poza głównymi postulatami są także takie jak regulacja kwestii konieczności płacenia za media przez właściciela w czasie okupowania mieszkania na dziko. Chcemy także wyłączyć przepis mówiący o tym, że właściciel próbując wejść do swojego mieszkania narusza mir domowy dzikich lokatorów i może zostać za to skazany – mówi Witold Stoch.
Zdaniem autorów projektu politycy często nie zdają sobie sprawy ze skali problemu. Dlatego też wykorzystują każdą możliwość, aby go nagłośnić. Badania pokazują, że nawet 70% właścicieli mieszkań w 2025 roku miało problem z nieuczciwymi najemcami.
– Rządzący pracując za biurkiem bardzo często nie wiedzą jak wygląda rzeczywistość. Staramy się na żywych, konkretnych przykładach im pokazywać skalę problemu i widzimy, że zaczyna to docierać do coraz większej liczby osób. Dlatego mam nadzieję, że te przepisy wejdą i to szybko do porządku prawnego – mówi Marczulewska.
https://panstwowpanstwie.polsatnews.pl/odcinek/sasiadka-zadzwonila-policja-wywazyla-drzwi-z-bronia-w-reku-oskarzeni-para-emerytow/