Przedsiębiorca, prywatny detektyw, windykator – co skłoniło Małgorzatę Marczulewską do wyboru takiej drogi kariery? Zapraszamy do obejrzenia nowego cyklu Uniwizji – telewizji Uniwersytetu Szczecińskiego „Klub Absolwenta”.
– Bardzo długo szukałam swojego miejsca w życiu i nie wiedziałam kim chce być, ale jak podjęłam pierwszą pracę w firmie windykacyjnej i poczułam czym jest sprawiedliwość, wiedziałam już, że to moja droga. Założyłam własną działalność i z czasem, jak moja firma windykacyjna się rozwijała, postanowiłam poszerzyć swoje możliwości o kolejne narzędzia i padło na usługi detektywistyczne. Co więcej, okazało się, że te usługi były niesamowicie pomocne przy windykacji, że dają możliwość lepszego i skuteczniejszego działania i wszystko potoczyło się bardzo szybko – mówi Małgorzata Marczulewska.
Prywatny detektyw – to określenie kojarzy się od razu z kimś takim jak Sherlock Holmes, czyli postacią męską i właśnie tak przedstawiają to stereotypy, stąd może się wydawać, że bycie detektywką w tak – pozornie – męskim biznesie jest bardzo trudne.
– Na początku też się obawiałam, że będąc kobietą nie przebije się w tym świecie, ale okazało się, że kobieca empatyczność zaczęła dawać mi dużą przewagę. Poza tym wszystko zależy od rodzaju sprawy. Moja agencja składa się pół na pół z mężczyzn i kobiet i czasami sytuacja wymaga, aby śledztwo prowadził postawny mężczyzna, a czasami drobna i niepozorna kobieta – mówi Małgorzata Marczulewska.
Tajne obserwacje, podrzucanie pluskw, podsłuchów, śledzenie i pościgi, a nawet włamywanie się do domów – tak pokazywane są w serialach czy opisywane w książkach działania detektywów, którzy niejednokrotnie ryzykują życiem w ramach śledztwa. Jednak jak wiadomo, opisy te mają niewiele wspólnego z faktycznymi narzędziami, którymi dysponuje detektyw.
– Ludzie myślą, że zakładamy podsłuchy czy GPS na samochody, a prawnie możemy korzystać ze sprzętu ogólnodostępnego jak kamera czy aparat. Jako detektyw muszę działać w granicach prawa i musi być to legalne, aby dowody z prowadzonych czynności mogły być wykorzystane w późniejszym postępowaniu sądowym. Pamiętajmy też, że poza całym materiałem dowodowym, detektyw często jest powoływany, jako świadek – mówi Małgorzata Marczulewska.
Rozwody, zdrady, dzicy lokatorzy, a także postępowania gospodarcze – to tylko przykład z całego katalogu spraw, jakim się zajmuje grupa Averto w ramach działalności detektywistycznej. Problemy, z którymi do biura zgłaszają się klienci są naprawdę różne.
– Tak, zajmujemy się bardzo różnorodną tematyką. Jednak z mojej perspektywy ważne jest to, że zajmujemy się sprawami, które naprawdę zmieniają ludzkie życie. Osobiście poza postępowaniami próbuję zrobić coś więcej i przykładowo, pracuję z kancelarią prawną, aby zmienić przepisy dotyczące dzikich lokatorów. Usługi detektywistyczne niestety nie są tanie, ale przy kosztach rozwodu czy sprawy gospodarczej, często takie koszty są naprawdę niewielkie, szczególnie w porównaniu do efektów, które mogą przynieść – mówi Małgorzata Marczulewska.
Marzenia młodości, a faktyczna droga kariery często bardzo się od siebie różnią, dlatego okres studiowania jest tak ważny dla kształtowania swojej przyszłości. Jak studia wspomina Małgorzata Marczulewska i czy ma jakieś rady dla obecnych i przyszłych studentów?
– Studia to był jeden z lepszych okresów w moim życiu. Studiowałam zaocznie i już pracowałam, ale był to czas bardzo intensywny i rozwojowy dla mnie. Bardzo dobrze wspominam uczelnie, wykładowców i sposób, w jaki odbywały się zajęcia. Czuliśmy presję, aby utrzymać dobry poziom i oczywiście, jako studenci, sporo czasu spędzaliśmy na spotkaniach i imprezach, ale naprawdę są to dobre wspomnienia. A jeśli chodzi o moją radę, powtarzam, że sukces jest dla tych, którzy mają odwagę i siłę walczyć o swoje marzenia, dlatego nie można się poddawać i trzeba być wytrwałym – mówi Małgorzata Marczulewska.
https://www.facebook.com/UNIWIZJA/videos/1059735752845792