– Jedna z kobiet wynajmująca mieszkanie w Szczecinie nie płaciła od miesięcy. Gdy właściciel udał się do niej, by upomnieć i przypomnieć o długach nawrzeszczała na niego i powiedziała, że jeżeli jeszcze raz upomni się o pieniądze to oskarży go o molestowanie jej córki. Właściciel mieszkania jest szanowanym przedsiębiorcą i wystraszył się tej groźby. Zgłosił się do nas, gdy zaległości urosły do ponad 50 tysięcy złotych – mówi detektyw i windykator Małgorzata Marczulewska.
„Nie płaci czynszu, a mieszka w apartamencie w centrum Warszawy lub 300 metrowym domu pod Szczecinem”
Kończą się konsultacje społeczne związane z projektem ustawy przygotowanej przez Grupę AVERTO, kancelarię Wódkiewicz Sosnowski Jarosiewicz, a wniesioną do parlamentu dzięki pracy posłów Konfederacji.
Celem ustawy jest ograniczenie praw dzikich lokatorów, które obecnie są absolutnie nieproporcjonalne do praw i możliwości uczciwych obywateli wynajmujących mieszkania. Jak mówi detektyw Małgorzata Marczulewska w ostatnich latach kilkukrotnie wzrosła ilość spraw związanych z zajmowaniem nieruchomości na wynajem przez lokatorów, którzy nie płacą czynszów. Rekordziści zajmują czyjeś mieszkania przez kilka lat, nie płacą czynszów, nie płacą za media, niszczą czyjąś własność, a bardzo często pozwalają sobie także na agresję słowną, fizyczną i groźby wobec ludzi na których koszt żyją.
– Z tym szaleństwem trzeba skończyć. Od 2020 roku obserwuje drastyczny wzrost cwaniactwa i pasożytnictwa. Dzicy lokatorzy to osoby cyniczne, wykorzystujące innych. Każdego tygodnia zajmuje się przynajmniej jedną taką sprawą, a przez ostatnie sześć lat naliczyłam już 150 przypadków dzikich lokatorów. Niektórych udaje się wyprowadzić z mieszkań dość szybko, a inni zachowują się naprawdę bezczelnie i potrafią zajmować czyjeś mieszkania, niszczyć je, żyć na czyjś koszt i np. wzywać policję, grozić sądem czy nawet grozić agresją fizyczną właścicielowi mieszkania – mówi detektyw Marczulewska.
Czy dziki lokator to zwykle osoba biedna, potrzebująca pomocy lub samotna matka z dzieckiem?
– Politycy używający retoryki, że ochrona lokatorska jest po to, by bronić biednych ludzi w kryzysie przed złymi właścicielami mieszkań, którzy chcą ich wygonić z mieszkań nie zdaje egzaminu w starciu z rzeczywistością. Nigdy nie zdarzyło mi się, by dziki lokator był obywatelem w potrzebie albo samotną matką z dzieckiem. Jak ktoś stracił pracę czy zachorował to szuka rozwiązania swojego problemu. Zdarzyło mi się jednak, że dziki lokator zajmował 300 metrową willę pod Szczecinem, mieszkał w luksusowym penthouse w Warszawie czy nie płacił czynszu jeżdżąc jednocześnie autem za 200 tysięcy złotych – mówi detektyw Marczulewska.
„Dziki lokator to człowiek, który oszukuje. Oszust nie powinien mieć prawa do nadzwyczajnej ochrony”
Walka z dzikimi lokatorami jest konieczna, a by była skuteczna jest potrzebna zmiana ustawy. Obecnie prawo wspiera oszustów, a nie osoby, które są oszukiwane.
– Naszych postulatów jest kilka np. indywidualne podejście do sprawy zapewnienia lokalu socjalnego osobie eksmitowanej. Przykład? Jeżeli w gminie nie ma lokali socjalnych, a takie gminy w Polsce są, to wymóg zapewnienia takiego lokalu osobie eksmitowanej jest nie do zrobienia i właściciel mieszkania może czekać w nieskończoność. Druga sprawa to domniemanie doręczenia korespondencji sądowej. Zdarza się, że sprawy odwlekają się o miesiące albo lata, bo dziki lokator utrzymuje, że nie otrzymał korespondencji sądowej. Tymczasem ta jest nieodbierana lub przekierowywana na poprzednie lub tymczasowe adresy zamieszania oszusta – mówi detektyw Marczulewska.
– Dziki lokator to człowiek, który oszukuje. Oszust nie powinien mieć prawa do nadzwyczajnej ochrony. To jest niesprawiedliwe i sprawia, że coraz mniej osób chce wynajmować swoje mieszania. Jest lęk, że w naszym mieszkaniu zamieszka ktoś nieuczciwy – mówi ekspertka.
Czy są sposoby, by zabezpieczyć się przed dzikim lokatorem?
– Słyszę czasami, że trzeba lepiej spisać umowę, wynająć niecałe mieszkanie, a np. część, by móc się wprowadzić do „wolnego pokoju” gdy naszym lokatorem będzie dziki lokator. Jak trafimy na kogoś nieuczciwego to takie zabezpieczenia nie zadziałają. Znaczna część spraw, którymi się zajmuje to dzicy lokatorzy z umowami o najem okazjonalny czy nawet osoby teoretycznie zweryfikowane przez biura nieruchomości – dodaje detektyw Marczulewska.
Małgorzata Marczulewska liczy, że posłowie poprą ustawę ponad podziałami.