Antywindykator czy oszust w białych rękawiczkach?

Antywindykator

czy oszust w białych rękawiczkach?

Pokaż mi staruszkę, która została skrzywdzona przez windykatora albo komornika, który złamał przepisy, egzekwując należność, a będę pierwszą osobą, która jej pomoże. Nie wolno łamać prawa, obciążać kosztami z kosmosu… Ale długi płacić trzeba! Niezależnie od tego, jak bardzo korci Cię, by skorzystać z cudotwórców antywindykacji…

Bo kim jest ten tajemniczy antywindykator, na którego anonse trafisz w różnych miejscach sieci? To często były windykator, który nie był dość skuteczny w swoim zawodzie. Zna branżę i wie o niej tyle, by zaoferować Ci „pomoc” w unikaniu znajomych po fachu. To często osoba, o której napiszesz na forum: „wzięli 400 zł za pismo, które byłam w stanie napisać sobie sama”. A czy unikniesz przez to odpowiedzialności? Uchylisz się od zapłacenia długu? To też może być wątpliwa sprawa. Ale jak mawiają… tonący brzytwy się chwyta.

Niejeden dłużnik, słysząc, że mu pomogą, wierzy, że jego życie się zmieni, że umorzą długi i będzie żył jak kiedyś… niestety tak pięknie nie wygląda to w praktyce.

Antywindykator? Skąd ta zmiana?

Dlaczego windykator zmienia zawód, stając się przestępcą, zapytasz? – Odpowiedź jest prosta! Trudno być skutecznym w windykacji i pobierać za swą pracę 8 do 15% odzyskanej kwoty. Zdecydowanie łatwiej, szybciej i przyjemniej pobrać pieniądze za przyjęcie sprawy w kwocie 30% od kwoty zaległości. Prawda? Antywindykator naturalnie przeanalizuje przypadek, pochyli się nad problemem i może nawet znajdzie rozwiązanie. Tyle że… dużo drożej aniżeli może to zrobić windykator, który też ma w swej ofercie RESTRUKTURYZACJĘ ZADŁUŻEŃ.

Jak bardzo różni się ta usługa od antywindykacji?

Zasadniczo, bo odbywa się w granicach prawa. Nasza oferta dotyczy analizy zasadności płacenia długu i obejmuje negocjacje z wierzycielami prowadzone w taki sposób, byś był w stanie spłacać zobowiązanie w miarę swoich możliwości. Nie zaoferujemy Ci przepisania majątku na żonę, nie doradzimy zmiany konta w banku, by oszukać komornika. Zagwarantujemy dla odmiany pewność, że nikt nie odbierze Ci poczucia bezpieczeństwa, stabilności i pewności, że nie przyjdzie odebrać wszystkiego.

Firmy antywindykacyjne doradzą Ci:

  • jak zabezpieczyć nieruchomość tak, by nie zajął jej komornik;
  • jak korzystać z rachunków bankowych, by nie można było ścignąć długów;
  • jak uzyskiwać dochody, w taki sposób, by komornik ich nie zajął.

Tylko to wszystko, to nic innego, jak oszustwo w białych rękawiczkach… I choć czasem nawet korci Cię, by powiedzieć: „doskonale, przecież komornicy to gorszy sort człowieka”, to co powiesz na historię lekarza, który popełniając błąd, uczynił pacjentkę rośliną? Na którego wydano  nakaz zapłaty na jej rzecz kilkuset tysięcy złotych, a on konsekwentnie unika egzekucji? Pracuje, jeździ samochodem, a jego była pacjentka leży przykuta do łóżka bez rehabilitacji i leków od wielu lat?

Kto zabezpieczył majątek lekarza?

Z dużym prawdopodobieństwem właśnie antywindykator – nieważne, były windykator czy jakiś prawnik – mecenas. Takich „doradców” możesz spotkać wszędzie, a najbardziej haniebne przypadki to windykatorzy z długoletnim stażem, którzy żerują na ludzkim strachu i innych niskich instynktach. Udzielają porad i wydają książki, piszą artykuły o tym, jak nie płacić długów. Takich „pomagierów” uświadczysz w różnych miejscach – osoby przejmujące spółki z długami, zabezpieczające w taki sposób majątek dłużnika. Zbawiciele czy oszuści? Przejmujący po kilkaset spółek w roku, niewypłacalni, ale działający zgodnie z przepisami. Sprawiający że ktoś przez nich popada w tarapaty.

I co z tego, zapytasz?

Tak konkretnie – niewiele. Może tylko czas spojrzeć na windykatora jak na kogoś więcej aniżeli łysy kark z bejsbolem… W mojej branży spotykam ludzi empatycznych, myślących, z umiejętnościami i wiedzą ratującą zadłużonym skórę. My nie zgadzamy się na nękanie dłużników, groźby karalne i inne sztuczki „pseudoodzyskiwaczy”. Nie wyrażamy zgody na nakładanie bezprawnych odsetek i kosztów. Jesteśmy pierwszymi, którzy stają wtedy w obronie zadłużonych. Ale też nie zgadzamy się na kombinowanie, uniki i omijanie prawa – niepłacenie długów, faktur, alimentów, mandatów… stoimy po prostu po stronie prawa.

Averto – nowe oblicze windykacji

Pozdrawiam

Małgorzata Marczulewska

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
Antywindykator czy oszust w białych rękawiczkach?

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar